Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

hi? i guess..

 To kolejny dzień # 48587 próby podjęcia mojej emocjonalnej i fizycznej transformacji, zmiany mojego życia. Przez ostatnie 4 lata chciałam to zmienić, ale jak widzisz, nie udało mi się. Było dużo upadków, cholernie dużo i to mnie zniechęciło.  Po prostu się poddaję.  Wszyscy ci mówią, po prostu to zmień, to łatwe.  Mniej jedz, organizm przyzwyczai się do tego.  Ćwicz 2 godziny dziennie, biegaj, zapisz się na siłownię.  Miej pasje, ucz się języków. Rozwijaj się. Jakby to było takie proste. Po prostu się wypaliłam, po tylu próbach i tylu upadkach nie mam już siły. Mój umysł podpowiada mi: „dlaczego to robisz, daj temu spokój”. Słucham i złoszczę się na siebie i jest mi z tym źle. Za dużo myślę. Pozwalam innym wpływać na moje myśli, zamiast słuchać mojego rozsądku. Chociaż mój też jest do bani. Czuję się uwięziona we własnym życiu i umyśle. Naprawdę nie wiem, dlaczego to piszę… żeby poczuć się lepiej? Porozmawiać? Po prostu zrzucić niepotrzebny balas...

Najnowsze posty